środa, 27 marca 2013

Let's start from the end!

Wczoraj zespół Yeah Yeah Yeahs umieścił na swoim fejsbuczkowym profilu klip do piosenki "Sacrilege" [premiera nowej płyty już w kwietniu!] Teledysk jest po prostu przecudowny, nie mówiąc już o samej piosence. Przy okazji zauważyłam ciekawą tendencję do opowiadania w klipach historii od tyłu i zdecydowałam, że zrobię takie mini zestawienie.

1. Wspomniane już "Sacrilege" Yeah Yeah Yeahs
Tutaj widać, że same sceny nie były puszczone od tyłu, jak to będzie przy następnych piosenkach, tylko po prostu po mistrzowsku zmontowane. Omijają nas zatem efekty typu: wlewanie się z powrotem wody do szklanki albo składanie się czegoś rozbitego w drobny mak, ale za to łatwiej nam się skupić na genezie obławy Lily Cole ;)



2. "Breezeblocks" Alt-J
Założę się, że każdy ma przynajmniej trzech znajomych na facebooku, którzy udostępnili ten teledysk i zakładam, że wszyscy doskonale go znają, ale wstawiam go, bo pasuje doskonale do dzisiejszego tematu.

 


3. "The Scientist" Coldplay
Piosenka stara jak świat, ale warto o niej pamiętać, bo zauważcie, że Chris Martin
śpiewa tu od tyłu i to nie montaż,
tylko zasługa ciężkiej pracy!


PS Wiem, że jest jeszcze kilka teledysków  z podobnymi zabiegami, m.in. "Me, Myself & I" Beyonce, ale u niej jakoś słabo to wypadło [tylko macha futrem],  więc nie umieszczę jej bezpośrednio w moim rankingu ;P

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz